Zajrzałam do archiwum, co czytałam poprzednio Pani Kasi Michalak, i okazuje się, że wstęp mogę sobie darować, bo dokładnie to samo myślę :) klik. Autorka jak chyba nikt inny, bardzo dba o kontakt z czytelnikami, to też między innymi świadczy o jej sukcesie. Bo konkurencja jest nadal, czy jednak śpi ?, na pewno nie pracuje tak błyskawicznie jak Pani Kasia, która wydaje książkę za książką.
Dziennikarze pytają czy nie mylą jej się bohaterzy jej powieści, a ona odpowiada, że po każdej napisanej powieści, się od niej odcina. Zwykle jednak łączy swoje książki w serie, tak też jest z Poczekajką.
Dziennikarze pytają czy nie mylą jej się bohaterzy jej powieści, a ona odpowiada, że po każdej napisanej powieści, się od niej odcina. Zwykle jednak łączy swoje książki w serie, tak też jest z Poczekajką.
