Ona Weronika: Modelka na szkoleniu fryzjerskim

niedziela, 7 grudnia 2014

Modelka na szkoleniu fryzjerskim

niedziela, 7 grudnia 2014
To chyba jakieś przeznaczenie, bo już 3 razy robię coś z włosami 13-stego i wcale nie są to pechowe zabiegi. Jako modelka na szkoleniu fryzjerskim byłam 13 listopada, ale dopiero dzisiaj pokaże wam efekt i opiszę jak to wygląda i czy trzeba się bać. Wcześniej 2 razy 13-stego publikowałam "Niedzielę dla włosów" kwiecień i lipiec, a u fryzjera byłam ostatnio w listopadzie zeszłego roku. Nigdy włosów nie mierzyłam, ale myślę, że rosną tak standardowo 1 cm na miesiąc, czasami może więcej, zresztą to widać na zdjęciach.

fryzura po koczku "ślimaczku"

Galeria Urody Shine w Koninie ogłosiła na swoim fanpage, że poszukuje modelek na szkolenie fryzjerskie. Udział w szkoleniu jest bezpłatny, wystarczy poświęcić swój czas być cierpliwym i odważnym :).
Przyznaję, że już dawno w Bydgoszczy chciałam wziąć udział w takim szkoleniu, ale nigdy mi terminy nie pasowały. A tutaj nie tylko chciałam odświeżyć fryzurę, to jeszcze miałam to za darmo.

Myślałam, że na takie szkolenia zaprasza się dwie góra trzy modelki w tym salonie było inaczej. Jest tam aż 6 stanowisk i tyle samo było modelek i uczestników kursu, do tego kolejne 6 za 2 godziny. Dlatego robiło się małe zamieszanie, bo Pan prowadzący tylko jeden.

Podejrzewam, że uczestnikami byli uczniowie, jednej ze szkół lub fryzjerki, a szkolenie prowadził Pan, który nie wiem jak się nazywa i skąd był, bo się nie przedstawił. Wszyscy bardzo młodzi, a ja trafiłam do jedynego ucznia mężczyzny i byłam strzyżona przez Pana fryzjera, który musiał wszystko na mnie pokazywać ;).
Tak też spełniło się jedno z moich kolejnych marzeń, jakim było strzyżenie przez faceta.

Zupełnie się nie stresowałam, bo wiedziałam, że jak coś pójdzie nie tak, to ostatecznie Pan szkoleniowiec poprawi. Uczeń umył mi włosy, nałożył odżywkę i maskę, później został spytany jaką technikę strzyżenia wykona (wcześniej uczestnicy mieli szkolenie teoretyczne i na (główkach fryzjerskich). Wiem, że było to cieniowanie, ale zupełnie inaczej zrobione, bez szarpania i rzępolenia włosów. Z dokładnym podziałem włosów na partie.
Uczeń po zaakceptowaniu strzyżenia, dostał instrukcję, że ma wyznaczyć na mojej głowie najwyższy punkt i podzielić włosy na równe ćwiartki, z których wydziela się później pasma.

Szczerze to średnio mu to szło, chłopak musi jeszcze dużo ćwiczyć, kiepsko też zawijał włosy w ślimaczki i podpinał klipsami, przez co miałam włosy wszędzie. Za bałagan na mojej głowie dostał też mały ochrzan od prowadzącego. Może się za bardzo stresował, bo ja byłam bardzo miła i uśmiechnięta.

Gdybym się przyznała, że jestem włosomaniaczką i wiem więcej od nich, to by dopiero było. Sporo też się dowiedziałam na temat techniki. Strzyżenie wbrew pozorom wcale takie trudne nie jest (wystarczy pasmo pamięci) ostre nożyczki, technika i talent. Wiecie co mnie zaskoczyło ? Jedna z fryzjerek rozczesywała modelce włosy szczotką tangle teezer.

Podsumowując :
Brakowało mi rozmowy, skoro to mają być przyszli fryzjer i fryzjerki to ja proszę o konsultacje i rozmowę.  Zdecydowanie czas trwania ok. 2 godziny, był jednak bardzo długi, a to przez czekanie i brak chęci nauki u mojego ucznia. Prawie całe strzyżenie wykonał jednak prowadzący. Ale gdybym miała uczestniczyć jeszcze raz w takim szkoleniu, to dlaczego nie :).

Do dzisiejszej "Niedzieli dla włosów" użyłam tych produktów i wysuszyłam suszarką, jak zwykle zdjęcia wyszły już mało udane, ale co zrobić ;). Jestem zaskoczona zapachem i działaniem tego miodowego szamponu, jednak warto czasami odwiedzić lokalny market i wydać tylko 4 zł.

szampon miodowy

Może któraś z was brała udział w szkoleniu fryzjerskim, jakie są wasze wrażenia ?

5 komentarzy:

  1. Nie chce być czepialska ale ciężko się czyta ten tekst. W niektórych miejscach znaki interpunkcyjne są źle postawione i przez to zdanie się urywa, albo wątek jakoś dziwnie kończy. Po za tym wszystko fajnie ;)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za uwagi, tak to jest jak piszę na szybko, zrobię co się da żeby było lepiej, też nie lubię długich tekstów ;) a zawsze mam tyle do powiedzenia/napisania.

      Usuń
  2. Nie obraz się ale Twój styl pisania jest ciężki. Musisz czytać kilka razy to co napiszesz. Zwracaj uwagę na interpunkcje itp. Treść ok.
    ładne włosy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy oceniasz mnie tylko po tym jednym tekście ? Fakt, może z długimi mam problem. Tak samo jak ze stawianiem znaków przystankowych, a może za bardzo się staram i dlatego to wychodzi takie sztywne i mało udane. Dziękuje i wcale się nie obrażam, będę się dalej uczyć :)

      Usuń

Lubię kiedy tu jesteś, a jeszcze bardziej kiedy coś piszesz, dziękuje :* i zapraszam częściej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...