Ona Weronika: Jak wyleczyłam trądzik ?

wtorek, 22 lipca 2014

Jak wyleczyłam trądzik ?

wtorek, 22 lipca 2014
Chociaż dziś mnie samej jest w to ciężko uwierzyć, przeszłam przez to piekło, jakim jest trądzik.
To choroba, nie bójmy się tego tak nazwać i nie pomogą tutaj nawet najdroższe kosmetyki, czy suplementy diety. Ok, są przykłady w których trądzik jest spowodowany np. bakterią gronkowca, alergią pokarmową, czy tzw. burzą hormonów i występuje tylko przez jakiś czas w nastoletnim okresie. Bywa też tak, że ludzie jako młode osoby nie miały trądziku, a po 30-stce go dostają.
Po co i dlaczego o tym piszę przeczytacie dalej.

Leczenie trądziku izotek


Pełną historię choroby ze zdjęciami, wynikami badań i moimi osobistymi odczuciami przeczytacie, na moim blogu, pamiętniku pryszcz.blogspot.com. Dziś, to już prawie  2 lata odkąd skończyłam brać ten lek.
Dlaczego, chcę o tym tutaj napisać, bo to jest teraz moje miejsce w sieci, a problem trądziku mnie już nie dotyczy. Postaram się najkrócej jak to możliwe opisać moją historię tutaj.
Chcę pomóc też tobie, bliskiej ci osobie, lub znajomej, jeśli mają ten problem wyślij im link do tego wpisu. Mi ten lek odmienił życie, nie wstydzę się, jeszcze więcej się uśmiecham i nie odwracam głowy gdy ktoś robi mi zdjęcie, wierzę w siebie, jestem silna i nadal się zmieniam.

Jak to się u mnie zaczęło ?
Dojrzewanie wiadomo to naturalny proces kiedy z dziewczynki zmieniasz się w kobietę, ale u mnie nastąpiło, to bardzo wcześnie, bo już w wieku 12 lat. Wtedy też już pojawiały się pierwsze zmiany na skórze, pamiętam jak zakupiłam komplet kosmetyków dla nastolatek (Kolastyna) i wtedy, to pewnie się cieszyłam, o ja głupia !
Lata mijają masz 18 lat, a trądzik nie odpuszcza, ty ciągle się katujesz, próbujesz, wyciskasz, łykasz drożdże i inne takie. Ok, skoro dojrzewanie do 21 lat to może wtedy mi przejdzie myślałam, nic z tych rzeczy nadal to samo, krew i łzy dosłownie i w przenośni, wstyd, brak wiary w siebie i kompleksy.
A do tego skóra tłusta i świeci się jak wiadomo co :), masz 23 lata i nie wiedzieć dlaczego dopiero teraz, idziesz na pierwszą wizytę do dermatologa. Która w naszym kraju jest bezpłatna jeśli jesteś ubezpieczony.

Dobry dermatolog, to skarb !
Niestety to prawda sama się o tym przekonałam, bo pierwsze 3 wizyty u 3 różnych kobiet, były porażką.
Dopiero za 4 razem trafiłam na panią Dr, która jest aniołem, gdyby wszyscy tak leczyli i mieli taki stosunek do pacjentów, bylibyśmy zdrowymi i szczęśliwymi ludźmi.
Wiadomo coś za coś, jak najlepsza, to bardzo długo się do niej czeka, a leczyłam się u Dr Kałużnej w WPD w Bydgoszczy, ale przyjmuje również odpłatnie w gabinecie. W sieci są rankingi lekarzy, warto tam zajrzeć, ale nie warto do końca wierzyć w te oceny i komentarze.

Czym leczyć ?
Jednym pomoże suplement (środek spożywczy, o niepotwierdzonej skuteczności), innym antybiotyk, też brałam Tetralysal, jak dla mnie szkoda pieniędzy, zero efektu. Maści, kremy, żele z retinoidem, nie dla wszystkich, ja mimo trądziku miałam od zawsze wrażliwą skórę ze skłonnością do alergii, z której nada się nie wyleczyłam. Takie specyfiki, są silnie drażniące, wysokie stężenie w małe tubce, za duże pieniądze, mała kropelka nałożona u mnie na skórę powodowała palenie, pieczenie i stan jak po oparzeniu.
Jeśli przyczyną trądziku jest gronkowiec (potrzebny jest wymaz, żeby to zbadać) to można go wyleczyć liściem oliwnym o którym pisała Alina, ale też jest inny sposób, to przeczytacie na blogu Ania maluje.

Ja wyleczyłam się lekiem Aknenormin, to to samo co Izotek, ta sama dawka, inny producent i cena. Możliwe też minimalne odchylenia w skutkach ubocznych, o tym przeczytacie w ulotce na pryszcz.blogspot.com, które tam umieściłam. Warto też poszukać przyczyny, badając hormony, bo bywają sytuacje, gdzie dziewczyny leczą się tabletkami antykoncepcyjnymi, ale jak wiadomo różnie z tym bywa i też są skutki uboczne, a trądzik wraca. Wszystko od antybiotyków, po lek jest przepisywane na receptę i wymaga ścisłej kontroli lekarza.

Co z tymi skutkami ubocznymi ?
Jak widać żyję i mam się dobrze, nie miałam depresji, nie chciała się zabić, to już bardziej jak miałam ten trądzik. Wiadomo każdy z nas jest inny i u każdego inaczej zadziała ten lek. A przeciwnicy i ''znawcy'' będą ci go odradzać, bo ktoś tam, gdzieś tam popełnił samobójstwo, przyjmując ten lek.
Wracając do skutków, najgorsze było przesuszenie, o ile brak przetłuszczania włosów i skóry jest fajny, to wysuszona śluzówka nosa, a później krwawienie z nosa, szczypanie i suche oczy. Ale to wszystko szybko mija, a ja z miesiąca na miesiąc widziałam poprawę, nie tak dosłownie, bo zobaczyłam to dopiero na zdjęciach które robiłam swoje twarzy.

Ile to kosztuje i jak długo trwa ?
U mnie z mniejszymi i większymi przerwami ok. 9 miesięcy, czyli koszt samych tabletek ok.700 zł + koszty badań i innych, to wcale nie jest dużo dla porównania palenie paczki papierosów dziennie (10 zł) 300 zł na miesiąc !, nie dziękuje.
Długość leczenia zależy od organizmu, masy ciała i stopnia trądziku, u mnie wg obliczeń dawki na kg masy ciała, kuracja powinna trwać dłużej, a jak widać nawrotu nie ma.
Aknenormin 250 zł (90 tabletek 20 mg), izotek jest kilka zł tańszy ale to też zależy od apteki, takie informacje dostępne były na forum, które dzisiaj jest niestety zamknięte z przyczyn technicznych. Dane z wczoraj kiedy ja się leczyłam ( 2 lata temu) to płaciłam 200-220 zł, i starczało mi to na 3 miesiące, bo moja dawka, to 20 mg na dobę.
Dzielić się swoimi problemami i obawami możecie też na forum wizaż.pl, ale ja tam nigdy nie lubiłam się udzielać, a jak wrzucałam link na bloga pryszcz.blogspot.com, to zaraz zostałam zablokowana, chociaż nie miałam z tego żadnych korzyści, ani nie zarabiałam, to był tylko mój prywatny pamiętnik choroby.

Jak dziś wyglądam i jaką stosuje pielęgnacje ?
Patrz pierwsze zdjęcie, a jak wyglądałam klik, gdybym nie miała tych zdjęć, to bym nie uwierzyła, że tak wyglądałam i mój stan tak się pogorszył, bo zmiany były nawet na szyi.
Ale to tylko dowód na to, że wystarczy chcieć, mieć trochę pieniędzy (można odkładać 3-5 zł dziennie) i cieszyć się nową twarzą i życiem. Bo ten lek i mój charakter pozwoliły mi pokonać przeciwnika.

Nigdy nie robiłam sobie złudzeń, że będę miała idealną twarz po takich przejściach. Nadal zdarza mi się mieć małą zmianę lub dwie przed okresem, ale nie są to już bolące gule. Mam też rozszerzone i zanieczyszczone pory w strefie T, ale po dokładnym oczyszczaniu problem znika. Zamierzam kupić łyżeczkę unny, żeby sobie lepiej radzić z zaskórnikami. Mój trądzik na szczęście nie pozostawiał blizn, a policzki zawsze miałam raczej czyste, mam tylko płytkie mało widoczne blizny od drapania do krwi !. I jedną pamiątkę z dzieciństwa na brodzie po ospie.

Myję twarz nadal żelami z Biedronki, naprawdę nie ma co przepłacać, za cuda z apteki. Po myciu używam toniku za 3,50 zł z Rossmanna, i stosuje krem dla dzieci Babydream, też z Rossmanna, nie pamiętam ale też chyba coś koło 5 zł. Czyli moja pielęgnacja jest śmiesznie tania, dodatkowo myję twarz przy użyciu szczoteczki, którą kupiłam w Biedronce, są też w Rossmanie, ale nie elektryczne. Absolutnie nigdy nie wycierałam twarzy w ręcznik, chyba że jest to jednorazowy, chusteczka, lub wacik, to daje mi pewność, że moja skóra jest dokładnie oczyszczona. Makijażu nie wykonuje, bo mam alergię na kosmetyki kolorowe, czasami pomaluje rzęsy i nałożę odrobinę pudru naturalnego z Jadwigi. U kosmetyczki na oczyszczaniu byłam raz, o tym przeczytacie tutaj.

Moje rady
  • zadbaj o delikatną pielęgnacje i dokładne oczyszczanie
  • prowadź zdrowy tryb życia i odżywiaj się nie tylko regularnie, ale też racjonalnie
  • znajdź przyczynę
  • jeśli ty też masz długoletni trądzik, udaj się do dermatologa
  • lecz się, ale tylko pod kontrolą lekarza
Mogłabym wam tu jeszcze pisać, a pisać, ale kto to będzie czytał ;), to temat, na kilka postów, ale też nie chciałabym się powtarzać, bo wszytko pisałam już na pryszcz.blogspot.com.
Jeśli macie pytania, to piszcie śmiało, można w komentarzach, albo na weronikaona@gmail.com, lub przez formularz na pryszcz.blogspot.com.

16 komentarzy:

  1. Oj znam to trądzik mam juz 10 lat, i jedynie antybiotyki pomagają a przecież ich całe życie brać nie mogę więc odpuściłam, moja twarz to istna masakra. Ostatnio zauważyłam że mam w niej dziury no ale cóż... A co do lekarzy to faktycznie skarb miałam jedną jedyną Panią Doktor która przyjeżdżała z Krakowa w moje strony jedynie ona mnie zaczęła leczyć ale długo nie pobyła u nas i się zaczęło czyli wizyty u różnych wariatów i rady typu: "nie pij wody z pod ogórków", "spirytusem myj", "kup kosmetyki te, te i te bo był tu pan z tej firmy i bardzo polecają" ewentualnie przepisywanie lekarstw które spaliły mi twarz, zniszczyły przewód pokarmowy eh źle to wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna skóra bez makijazu! Nic tylko pozazdrosci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas by chciała mieć taką skórę.

      Usuń
  3. Dziewczyny - środek nazywa się Iqface. Przechodziłem przez to samo - tylko ja bez makijażu. Problem udało się wyeliminować po kilku tygodniach kuracji i na szczęście po tym wszystkim już żadnych śladów nie było. Mam nadzieję, że tak będzie już dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja dobrze zgaduję, że to iq face to jest kolejne oszustwo Piotrusia Kaszubskiego, takie samo jak Lipocare, Lipoxine, NCTF, Whitetime, Błonnik Beta... i z 50 podobnych? bo mechanizm wygląda na identyczny:
      - strona bez żadnych danych kontaktowych (kto przy zdrowych zmysłach na takim czymś wyda choć grosz?)
      - zero regulaminu
      - firma nie do odnalezienia w rejestrze REGON
      - podobno "Cudo z hameryki", tyle, że na żadnej amerykańskiej czy w ogóle międzynarodowej stronie nie ma ŻADNYCH opinii
      - rekomendacje nieistniejących lekarzy: nie istnieje żaden Karmed i dr Bachmeler); Świat Zdrowia i Urody to strona tak samo bez żadnych danych, bez regulaminu, BEZ TREŚCI! pozostałe nawet w ogóle nie istnieją
      - foty "klientów" to pokopiowane zdjęcia z netu
      itd. itp.
      Jednym słowem OSZUSTWO!!!!!

      Usuń
    2. dzięki, że to napisałeś anonimie, jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby sprawdzić tą nazwę. Ja już nie potrzebuje cudownych suplementów, bo nawet visaxinum na prawdziwy trądzik nic nie pomoże, a 20 zł mniej w portfelu. Tak samo jak reklamowane kosmetyki do mycia Nivea itp. one pomagają tylko chwilowo, a biznes się kręci. To co wyprawia najmłodszy milioner w Polsce jest śmieszne i szokujące, że ludzie to kupują, a prasa i media dopuszczają do publikacji.

      Usuń
  4. Mam 24 lata i od 11 lat męczę się z koszmarnym trądzikiem. Jednak u mnie sprawę najbardziej pogorszyli dermatolodzy, którzy eksperymentowali na mnie z mnóstwem antybiotyków, każdym istniejącym kremem, zabiegami i substancjami mającymi mi "pomóc", a które nigdy nie zadziałały (tak jak i terapia hormonalna). Gdybym tylko mogła cofnąć się w czasie o te 11 lat i powiedzieć sobie żebym nigdy nie szła do dermatologa to może uniknęłabym tylu poparzeń, blizn i dziur na twarzy,które są wynikiem tych eksperymentów i źle dobranych leków. Ja do dzisiaj nie znalazłam dobrego lekarza, a byłam chyba u 15stu. Ostatnia pani doktor powiedziała mi zirytowana, że ona to już nie wie jak mi może pomóc. Szukając pomocy na własną rękę, trafiłam na informacje o Izoteku. Moja koleżanka właśnie zaczęła brać, a ja WŁAŚNIE się waham... Moje życie to jedna wielka depresja :) więc już gorzej być nie może, ale kurde. No boję się trochę tego leku :) A jedyne czego się boję to skutków - co jeśli "coś" wyjdzie za 10-20 lat...? Wiadomo, że teraz się o tym nie myśli, ale czy mogą być jakieś skutki uboczne, które mogą wyjść o wiele później...? W każdym razie Twoja wypowiedź trochę mi dodała odwagi i zaczynam się coraz bardziej zastanawiać czy się nie zdecydować na tę terapię... Mnie zawsze pocieszali (głównie rodzina, w której WSZYSCY mają piękną, idealną cerę...), że ooo zobaczysz że trądzik ci przejdzie jak pójdziesz do liceum. Potem mówili, że jak pójdę na studia, potem że jak skończę studia :D A teraz magisterkę mam dawno za sobą i mówią mi że przejdzie mi jak urodzę dziecko........ NORMALNIE SUPER :D Czyli pół życia mam być nieszczęśliwa i ukrywać się w domu przed wzorkiem innych ludzi?!?! No cóż chyba z minuty na minutę czuję się bardziej zdecydowana :) Cieszę się wpadłam na Twojego bloga :) Może przyczyni się do tego, że pierwszy raz w życiu poczuję się kiedyś ładna i chętna do życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej zdecydowałas się w końcu na izotek??

      Usuń
  5. ,,gdyby wszyscy tak leczyli i mieli taki stosunek do pacjentów, bylibyśmy zdrowymi i szczęśliwymi ludźmi'' przepraszam Cię najmocniej ale to co napisałaś jest niedorzeczne, bo ten lek oprócz tego, że trądzik na jakiś czas znika to szkodzi całemu Twojemu organizmowi, przyznam, że miesiąc po kuracji myślałam podobnie jak Ty . Ja swoją pierwszą kurację przeszłam bez większych skutków ubocznych po paru latach musiałam ją wznowić, ale to co się działo opisałam na moim blogu zaakceptujtojakajestes.blogspot.com
    Jak się pozna biologie to się dowie co tak naprawdę robi to z młodymi kobietami, które się jeszcze rozwijają. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. naprawdę zazdroszczę! ja przez 10 miesięcy zażywałam tak samo aknenormin, początkowo 1 tabletka na dzień, później zmieniło się to na 2 tabletki dziennie, po 3 miesiącach leczenia byłam bardzo zadowolona widząc tak świetne efekty, żadnych nowych zbędnych nieprzyjaciół na twarzy, do tego matowa cera, niestety skutki uboczne w moim przypadku nie były tak łagodne jak twoje, wyniki badań miałam pozytywne, niestety wargi i nos miałam w opłakanym stanie, codziennie schodząca skóra, do krwi, to był koszmar, ale pomyślałam że przetrwam, tak bardzo chciałam skończyć z trądzikiem z którym zmagałam się tyle lat, w maju tego roku skończyłam kurację, cieszyłam się wiedząc że nie będe już się truć oraz że stan moich warg i nosa powróci do normalnego, niestety nie potrwało to długo, w czerwcu, a dokładnie pod koniec czerwca, jednego poranka wstałam i zobaczyłam że powoli na czole coś zaczyna się dziać, nie robiłam nic, by samo zeszło niestety przeniosło się to na cała twarz i trądzik po roku wrócił, mimo 10 miesięcznej kuracji, jestem załamana i nie wiem co robić, nie wiem czy jakiekolwiek maści mi pomoga skoro przed kuracja antybiotykiem nie dawały mi nic, na 2 kurację sie nie piszę ze względu na zdrowie, podczas kuracji czytałam twojego bloga pryszcz.blogspot.com bardzo motywował mnie stan twojej cery po leczeniu, nie mogłam się doczekać aż sama skończę kurację i będe mogła się cieszyć super cerą i brakiem jakiegokolwiek podkładu na twarzy, ale niestety mnie się nie udało :( dalej muszę sie wstydzić, odbiera mi to pewność siebie, z reszta chyba sama dobrze wiesz, miałas ten problem tyle lat. tak więc ciesze się że chociaż Tobie się udało :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana u mnie też już nie jest tak różowo, ale izotek wyleczył mnie z nadmiernego przetłuszczania się skóry i włosów. Obecnie zawsze przed okresem wyskakują mi bolesne niespodzianki, dlatego teraz mam kolejny cel iść do ginekologa lub endokrynologa, bo wiem że to hormony a do tego od zawsze nieregularne i bolesne miesiączki. Zresztą o moim dojrzewaniu pisałam tutaj i na pryszczu. Jeśli chcesz śmiało pisz na jeden z moich adresów e-mail, teraz znajdziesz mnie na blowerka.pl, pozdrawiam Weronika

      Usuń
  7. Hej! Minął rok od Twojego ostatniego komentarza. Jestem bardzo ciekawa, jak obecnie wygląda Twoja cera? Czy kuracja aknemorinem okazała się skuteczna? Ja ok. 6 lat temu też się na nią zdecydowałam. Byłam zachwycona efektem, który trwał...rok (po 6-miesięcznej kuracji). Nie zdecydowałam się na jej wznowienie, bo trądzik jednak nie był aż tak silny. Ale! Z roku na rok jest chyba coraz gorzej. Mam 27 lat i okropne problemy z cerą. Biję się z myślami, czy nie spróbować raz jeszcze, ale obawiam się, że mi to nie pomoże :( napisz proszę, jak u Ciebie to wygląda, bo trafiłam na Twojego bloga po wpisaniu w google "izotek wyleczył mi trądzik" chcąc sprawdzić, czy naprawdę są osoby, które po latach nie mają nawtotu choroby. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że Izotek na mnie zadziałał, bo zlikwidował przetłuszczanie się skóry. Obecnie już 5 miesiąc przyjmuje doustną antykoncepcję w celach leczniczych, bo męczyły mnie zmiany na brodzie i policzku, jest lepiej, ale zaskórniki nadal się pojawiają, do tego jeszcze alergia :( na kosmetyki. Może ty też jeśli nie stosowałaś nigdy antykoncepcji hormonalnej powinnaś spróbować, powodzenia.

      Usuń
    2. Dzięki za szybką odpowiedź. Brałam tabletki medinette rok temu w celu poprawy cery. Efekt był, ale tak jak w przypadku antybiotyków, tylko na czas ich zażywania. Nie chcę jednak całe życie faszerować się hormonami. Podjęłam decyzję o wznowieniu kuracji izotretynoiną. To chyba ostatni dzwonek na to, bo chciałabym wkrótce zostać mamą. Może tym razem pozbędę się tych pryszczy na zawsze.

      Usuń
  8. Cześć, czy wiesz jak wygląda sytuacja w przypadku przerwania kuracji na tydzień? Przyjęłam 70mg/kg i niestety zaprzestałam brania tabletek, miałam bardzo silne bóle stawów i wątroby, lekarz prowadzący na wizycie nic nie zalecił, stwierdził, że jestem rzadkim przypadkiem gdy kuracja nie przynosi efektów, nie dał mi jasnych wytycznych, po wizycie byłam rozbita, nie wiedziałam co robić, poszłam na konsultacje do innej dermatolog. Ta z kolei absolutnie kazała zaprzestać brania i włączyć tetracykline. Niestety jej posluchalam, ale znajoma laborantka u której robiłam badania wątroby poleciła mi innego lekarza, ktory z kolei powiedział, że jestem głupia, że przerwalam kuracje, bo mimo, że powoli, ale pomagał. Jestem na skraju załamania nerwowego. Na twarzy robią mi się ogromne cysty, dopiero teraz dotarło do mnie, że mam poważna chorobę i ten lek to była ostania szansa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś miałam kilkudniową przerwę, bo zapomniałam zabrać tabletek na święta do domu. A jaką dzienną dawkę przyjmowałaś ? Najlepiej napis z do mnie e-mail.

      Usuń

Lubię kiedy tu jesteś, a jeszcze bardziej kiedy coś piszesz, dziękuje :* i zapraszam częściej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...